Tylko cztery stracone bramki w dziewięciu dotychczasowych eliminacyjnych meczach i ani jednej porażki na koncie zespołu. To najlepsza laurka, jaką sami wystawić sobie mogli obrońcy reprezentacji Anglii. Choć gra defensywna zaczyna się po stracie piłki jeszcze na połowie rywala, to ostatnia instancja w polu – linia oddzielająca bramkarza od przeciwnika, pozostaje najważniejszym filarem gry bez posiadania. Jak organizują swoje zachowanie w bronieniu Anglicy i jak powielić ich skuteczność właśnie w zachowaniach defensorów? Oto analiza trenera Jakuba Myszkorowskiego.

Kyle Walker(P) i Vladimir Volkov (fot. Getty Images)
Roy Hodgson w eliminacjach do mistrzostw świata zdecydował się zawierzyć przede wszystkim ustawieniu 1-4-2-3-1, w czwórce w obronie stawiając głównie na – wymieniając od lewej – Ashleya Cole’a, Phila Jagielkę, Gary’ego Cahilla, i Kyle’a Walkera. Kontuzja pierwszego z nich – lewego obrońcy Chelsea Londyn, otworzyła na ostatnie mecze szansę dla Leightona Bainesa z Evertonu, który z powodzeniem zastąpił kreatywnego defensora londyńczyków.

O Cahillu nie można powiedzieć, że jest ostoją defensywy swojego klubu. Partner Cole’a z Chelsea nie zawsze może być pewny miejsca w wyjściowej jedenaste u Jose Mourinho. Na jego korzyść przemawia jednak fakt, że w dotychczasowych ligowych występach The Blues właśnie z nim na boisku londyńczycy stracili tylko jedną bramkę. Na razie jednak jego współpraca z Walkerem w reprezentacji ma także mankamenty – kiedy ten ostatni podejmuje interwencję na boku, zawodnik Chelsea często asekuruje go ustawiony zbyt blisko i ze zbyt małą głębią, co w przypadku lepiej dryblującego przeciwnika lub akcji dwójkowej, może prowadzić do minięcia dwóch obrońców dzięki jednej, dobrej decyzji.

Jagielka nie ma takich problemów z miejscem w składzie w Evertonie, jak Cahill w Chelsea, ale też nie gra u boku z tak dobrymi partnerami. Efekt? Tylko dwa razy w tym sezonie drużyna z Liverpoolu z reprezentantem Anglii na boisku nie straciła bramki. W reprezentacji razi często złymi decyzjami przy wyjściach ze strefy, wyłamując linię za wcześnie i zbyt daleko ku środkowi boiska zapędzając się za zawodnikiem z piłką. Warto zwrócić uwagę na fakt, że Jagielka ma tendencje do wychodzenia w strefę interwencji partnera ze środka obrony (niezależnie od tego, z kim gra w parze), niebezpiecznie odsłaniając światło bramki w przypadku niepowodzenia interwencji oraz utrudniając asekurację koledze. Ostatni, Kyle Walker ma obecnie pewne miejsce na prawej obronie w Tottenhamie, gdzie dokłada także swoją cegiełkę do gry w ofensywie.

(fot. materiały Jakuba Myszkorowskiego)
Oczywiście, tak jak wspomniano, gra obronna to nie tylko, a często nawet nie przede wszystkim sama linia defensywy. Skład wyjściowy Anglików na ostatni mecz eliminacji (4:1 z Czarnogórą 11 października) wyglądał następująco: Hart – Walker, Cahill, Jagielka, Baines – Lampard, Gerrard – Townsend, Rooney, Welbeck – Sturridge.

W system 1-4-2-3-1 preferowanym przez Hodgsona kluczową rolę w asekuracji gry defensywnej linii obrony odgrywa dwójka tak zwanych "screening midfielders", czyli Frank Lampard i Steven Gerrard, którzy wobec bardzo ofensywnej i wysokiej wyjściowo gry skrzydłowych, skupiają się nie tylko na zabezpieczeniu przedpola, ale również na podwajaniu na bokach w strefie defensywnej.

Przedstawione dalej ćwiczenia nie mają charakteru vademecum i nie roszczą sobie prawa do próby uzurpowania holistycznej koncepcji na nauczanie i doskonalenie gry w obronie po angielsku. Świadomie przedstawiony zostaje tylko mały wycinek wielkiego zagadnienia, a wskazane ćwiczenia mają raczej charakter przyczynkowy. Ich celem jest wskazanie pewnej koncepcji pracy z zespołem, która ma wymuszać na zawodnikach podejmowanie odpowiednich decyzji zarówno indywidualnych, jak i w podgrupach.

Dodatkowo, należy zwrócić uwagę na to, że nawet tak dobrze grająca w obronie drużyna, jak reprezentacja Anglii, nadal popełnia szereg błędów indywidualnych (kilka wskazanych powyżej). Dlatego doskonalenie zachowania w obronie jest elementem, który nigdy nie może zostać uznany za zamknięty. Niezależnie od poziomu zaawansowania drużyny.

(fot. materiały Jakuba Myszkorowskiego)
Ćwiczenie 1 – doskonalenie pracy w strefie czwórki obrońców

Linia obrony reprezentacji Anglii pracuje jako czteroosobowy blok wspierany przede wszystkim przez dwóch defensywnych pomocników. Zdecydowana większość interwencji podejmowana jest w czwórkowych przesunięciach, w ramach których piłkarze linii ustawionej przed bramką muszą wykonać skoordynowane zmiany pozycji względem piłki i rywala.

Elementarnym, lecz dobrym ćwiczeniem jest ustawienie przed linią obrońców czterech grzybków w różnych kolorach i następnie egzekwowanie/korygowanie przesunięć zawodników względem odpowiedniego grzybka (trener podaj sygnał-kolor symbolizujący gracza z piłką).

Ćwiczenie realizowane jest początkowo w chodzie, następnie w truchcie. Zwracamy uwagę na poprawność budowania dystansów, unikanie ustawianie w linii pionowej i szybkość reakcji. Blok kończymy w podwyższonym tempie. Nie zapominamy o tym, aby przekazać zawodnikom, że wyjście do interwencji przed linię musi być błyskawiczne, a po próbie odbioru ma następować natychmiastowe odbudowanie ustawienia wyjściowego.

(fot. materiały Jakuba Myszkorowskiego)
Ćwiczenie 2 – doskonalenie pracy w strefie czwórki obrońców

Innym ważnym elementem, który w grze Anglików jest często kluczem do zażegnania zagrożenia z dala od własnej bramki, pozostaje umiejętne podejmowanie decyzji o wybiciu piłki głową poprzedzonym zdecydowanym wyjściem przed linię.

Element ten doskonalimy w sposób podobny do wskazanego w poprzednim ćwiczeniu. Czterech obrońców ustawiamy na szerokości pola karnego na około 20. metrze. Przed nimi, mniej więcej w kole środkowym, pozostaje zawodnik z piłką, który ma za zadanie wykonywać prostopadłe, wysokie podania przed linię, do których wyskakuje odpowiedni obrońca.

Ćwiczącym zwracamy uwagę przede wszystkim na moment podejmowania decyzji, jej komunikację, poprawność wykonania elementu gry głową oraz unikanie wybiegania przed partnera (łamania strefy).

(fot. materiały Jakuba Myszkorowskiego)
Ćwiczenie 3 – doskonalenie współpracy pary środkowych obrońców

Anglicy w wielu przypadkach asekurują atak pozycyjny zaledwie dwójką stoperów przy wysoko ustawionych bocznych defensorach. W przypadku straty i niepowodzenia doskoku dopressingowego po przejściu piłki przez środek boiska rywale mogą znaleźć się w sytuacji 2:2 lub nawet 3:2. Wówczas kluczowa jest współpraca dwóch środkowych obrońców i ich skoordynowane przesuwanie, maksymalnie opóźniające atak drużyny przeciwnej.

Ten element możemy doskonalić w ćwiczeniu polegającym na pracy w zawężonym polu między linią końcową i środkową, gdzie wysoko ustawiają się dwaj stoperzy (bramkarz oczywiście odpowiednio wysoko w polu karnym). Dwaj atakujący wchodzą z piłką w pole gry zadaniowej i szukają jak najszybszego zakończenia akcji uderzeniem na bramkę. Wariantywnie możemy ograniczyć czas jednej rywalizacji na 10-15 sekund lub wprowadzić zasadę dochodzenia dodatkowych zawodników: ofensywnych (wbiegających w pole gry po 8 sekundach z pozycji oznaczonych żółtymi grzybkami) i defensywnych (wbiegających w pole gry po 8 sekundach z pozycji oznaczonych niebieskimi grzybkami).

Ponieważ ćwiczenie ma charakter intensywny, para stoperów po jednym wykonaniu spędza nie mniej, niż 60 sekund w aktywnym wypoczynku. Podczas wykonania zadania zwracamy uwagę na wzajemne ustawianie się obrońców, ich współpracę w przekazywaniu krycia rywala i pozycjonowanie względem światła bramki.

Jakub Myszkorowski*

*Licencjonowany trener UEFA, absolwent League Managers Association School of Football Management. W sezonie 2012/13 pracował w roli II trenera we Flocie Świnoujście. W 2012 roku współpracował z działem analizy reprezentacji A (Euro 2012) oraz kadry U-17 (MME 2012). Autor licznych publikacji na temat treningu, psychologii w zarządzaniu drużyną i analizy treści walki sportowej w czasopismach branżowych (w tym m.in. w "Trenerze", "Magazynie Trenera", "Piłka Nożna. Trening", "SportPlus").